Wolność słowa w Internecie? Czy wystawianie anonimowych komentarzy na rozmaitych portalach oferujących oraz recenzujących produkty, jest do tego stopnia niewiarygodne, iż każdy będzie musiał logować się z imienia i nazwiska? Tego typu zmiany są opracowywane przez Komisję Europejską.

W Korei Południowej, chcąc wystawić komentarz lub opinię, trzeba przebrnąć przez prawdziwe pasmo rozmaitych warunków. Do nich zalicza się rejestracja na podstawie numeru, który przyznawany jest przez same władze. Obywatele mieszkający na terenie Unii Europejskiej mogą spodziewać się, że do wystawienia opinii w Internecie, potrzebna będzie rejestracja na podstawie swojego aktualnego dowodu tożsamości.

Internauci, którzy spodziewali się tłumaczenia na zasadzie obrony przed terroryzmem, mogą czuć się zawiedzeni. Komisja Europejska ma zamiar walczyć z nierzetelnymi opiniami osób, które nie miały do czynienia z danym produktem. Opinie najczęściej mają wymiar negatywny, jakby pochodziły od konkurencji, albo są wyjątkowo korzystne, ponieważ są pisane na zlecenie w ramach marketingu szeptanego.

Dokument o nazwie „Communication on Online Platforms and the Digital Single Market Opportunities and Cgallenges for Europe”, został stworzony przez Komisję Europejską, a dokładnie przez wiceprzewodniczącego KE,I komisarza ds. jednolitego rynku cyfrowego Andrusa Ansipa. To właśnie w nim znajdują się wszelkie zapisy dotyczące zmian, które rozważane są względem opiniotwórców rozmaitych produktów na serwisach internetowych.

W jednym z paragrafów dokumentu, mowa jest o wolnym wyborze weryfikacji swoich danych w Internecie, w celu uwierzytelnienia wystawianej opinii. Jednak później znajduje się informacja o tym, że każdy Internauta, który chce wystawić komentarz, powinien tak naprawdę posłużyć się dowodem tożsamości, który został wydany przez władze konkretnego kraju. Ponadto wśród takich uwierzytelniających dokumentów zaliczają się nie tylko dowody osobiste, ale również karty bankowe lub specjalne identyfikatory.

Zastosowane sposoby mają na celu zwiększenie rzetelności wystawianych opinii. W sieci często pojawiają się negatywne opinie napisane przez osoby, które w ogóle nie miały styczności z produktem.
Projekt jak na razie jest niedopracowany, dlatego włączenie go w życie, nie jest możliwe. Tym bardziej, że nie ma żadnej wzmianki na temat systemu uwierzytelnień. Takie zmiany muszą być zgodne jeszcze z decyzją ramową Rady UE 2008/977/WSiSW, która dotyczy podstawowego i niezwykle ważnego zagadnienia, czyli ochrony danych osobowych.

Ansip należy do Grupy Porozumienia Liberałów i Demokratów na rzecz Europy, tworzącej silny sojusz z Europejską Partią Ludową. Dlatego istnieje duże prawdopodobieństwo, że propozycje zmian jednak ujrzą światło dzienne, jako dyrektywa nałożona na kraje członkowskie.