1. liga: Siatkarze Aqua Zdroju Wałbrzych przerwali serię sześciu porażek z rzędu i wygrali po raz pierwszy od 21 października.

Siatkarze z naszego miasta byli w wyraźnym dołku. Ostatni raz w lidze wygrali 21 października, z ostatnią w stawce Olimpią Sulęcin 3:0. Od tego czasu Aqua Zdrój poniósł aż sześć kolejnych porażek: z AZS Częstochowa (0:3), Ślepskiem Suwałki (2:3), KPS Siedlce (1:3), AZS Stalą Nysa (1:3),  TSV Sanok (1:3) oraz SMS-em Spała (1:3). 

Porażka z tym ostatnim zespołem oznaczała pozostanie daleko poza strefą playoffs, do tego SMS zbliżył się do plasujących się na 10. miejscu w 1. lidze podopiecznych Janusza Bułkowskiego na jedno "oczko". 

W pierwszym meczu rundy rewanżowej nadeszło jednak przełamanie. Nasi ponownie pokonali AGH Kraków. Po wygranej w Wałbrzychu 3:2, Aqua Zdrój ponownie ograł krakowian, znowu poo szalenie wyrównanym spotkaniu:

AZS AGH Kraków - Aqua Zdrój Volleyball Team Wałbrzych 1:3 (25:23, 28:30, 20:25, 25:27)

Wygrana za trzy punkty była bardzo cenna, bo pozwoliła nieco odskoczyć od 11. w tabeli SMS-u. Aqua Zdrój wciąż jednak traci do strefy playoffs (8. w stawce AZS-u AGH) aż dziewięć punktów.

W piątek, 8 grudnia wałbrzyskim siatkarzom ponownie nie będzie łatwo, bo pod Chełmiec przyjedzie jeden z trzech najlepszych zespołów ligi, czyli Krispol Września, mający tyle samo punktów co lider - AZS Stal Nysa.

W składzie ekipy z Wrześni znajduje się atakujący Patryk Napiórkowski (na zdjęciu), jeszcze w poprzednim sezonie zawodnik Victorii PWSZ Wałbrzych.

Spotkanie z Krispolem o godz. 18:30 w Aqua Zdroju (ul. Ratuszowa).