W rozegranym w naszym mieście meczu towarzyskim Polki pokonały Irlandię 81:49. Biało-Czerwone odskoczyły w trzeciej kwarcie, wygranej 20:6.

W Wałbrzychu trener Arkadiusz Rusin miał okazję przetestować drugi garnitur (żakiet?) reprezentacji Polski. Szansę pokazania się dostały koszykarki, które w większości nie grały w eliminacjach do mistrzostw Europy. Ekipa Irlandii z kolei przygotowuje się do Eurobasketu dla Małych Krajów, czyli mistrzostw Starego Kontynentu dla krajów, które koszykówkę dopiero u siebie rozwijają.

Pierwsza połowa była dość wyrównana, z lekką przewagą Polek. Aż 14 punktów dla Irlandii (4/4 za trzy, w tym celny rzut z połowy boiska) po dwudziestu minutach gry miała na koncie Edel Thornton, z którą mieliśmy okazję porozmawiać przed meczem.

Po zmianie stron Polki wzmocniły obronę, wyraźnie powiększając przewagę, której już nie oddały do końca spotkania. W drugiej połowie nie punktowała już Thornton, która w dodatku odniosła uraz i musiała wcześniej opuścić parkiet. Rozgrywająca pozostała jednak najlepszą strzelczynią zespołu, obok Fiony O'Dwyer, z którą także rozmawialiśmy przed spotkaniem. W ekipie biało-czerwonych punkty rozkładały się równomiernie, a najwięcej zdobyła ich Daria Marciniak z Enei AZS Poznań, która wykorzystywała swoją przewagę wzrostu pod koszem. W ekipie gości zabrakło wsparcia zmienniczek, które zdobyły w sumie tylko 4 punkty.

Jeszcze w tym miesiącu Polki czeka zgrupowanie we Władysławowie, a w listopadzie dokończenie eliminacji ME 2019 (nie mamy już szans na awans do turnieju finałowego). Pewne jest, że w tak eksperymentalnym składzie biało-czerwone już nie zagrają, bo do składu dołączą liderki kadry.

Czytaj także:

O REPREZENTACJI POLSKI

Polska - Irlandia 81:49 (24:16, 17:14, 20:6, 20:13)