Data wydarzenia: 05.05.2018 17:00 - 05.05.2018 19:00
Miejsce wydarzenia: Wałbrzych, Hala Wałbrzyskich Mistrzów

W sobotę o godz. 17 Górnik rozpoczyna u siebie półfinał play-off. Stawką awans do 1. ligi. Tak blisko powrotu na zaplecze ekstraklasy biało-niebiescy w swojej najnowszej historii jeszcze nie byli.




Po raz ostatni wałbrzyszanie grali w 1. lidze w kwietniu 2011 roku. Do jej drzwi pukają nieprzerwanie od 2014, ale te wyraźnie uchyliły się dopiero teraz. 5 maja nasi zmierzą się po raz pierwszy z Syntexem Księżakiem Łowicz. Lepszy w tej serii do dwóch wygranych będzie pewny promocji do 1. ligi, podczas gdy przegrany powalczy o ostatnie miejsce z gorszym w drugim półfinale (MCKiS Jaworzno – AGH Kraków).

Syntex Księżak wygrał grupę B z bilansem 19-5. W składzie ekipy z województwa łódzkiego znajduje się sporo znanych ligowców. Liderem jest 34-letni #27 Karol Dębski, notujący śr. ponad 17 pkt, przy bardzo dobrej, 62% skuteczności za 2. Ten skrzydłowy przed laty reprezentował Polpaka Świecie w ekstraklasie (czasy Górnika w elicie), ale odgrywał tam marginalną rolę. Potem w ciągu pięciu lat występów w 1. lidze reprezentował cztery kluby. Dębski pamięta wysoką porażkę z biało-niebieskimi w Aqua Zdroju z grudnia 2014, gdy pierwszoligowy SKK Siedlce przegrał w finale Pucharu Polski PZKosz z Górnikiem aż 62:91. W 28 minut ten skrzydłowy zanotował 10 punktów, 5 zbiórek i 3 asysty. Skrzydłowy Księżaka w starciach z Górnikiem prezentował się dobrze także wcześniej. Na początku sezonu 2010/11, także jako gracz SKK Siedlce, przegrał przy Wysockiego 73:82, ale w 33 minuty zapisał na swoim koncie 13 punktów i 6 zbiórek.

Rolę cennego zmiennika z ławki spełnia w łowickiej drużynie #18 Michał Świderski. 31-letni skrzydłowy Górnika wspomina jak najgorzej. Dekadę temu był o krok od awansu do ekstraklasy ze Sportino Inowrocław. Wraz z kolegami wygrał dwa pierwsze mecze w Wałbrzychu, ale kolejne trzy porażki pozbawiły ich nadziei na promocję do wyższej klasy rozgrywkowej.

W trakcie rozgrywek do Księżaka dołączył rozgrywający #5 Michał Kwiatkowski. 26-latek ma za sobą 60 gier w ekstraklasie, a ostatnio występy w pierwszoligowym R8 Basket AZS Politechnice Kraków. Górnicze wspomnienie u Kwiatkowskiego jest najświeższe, bo w ubiegłym sezonie, wraz z krakowskim zespołem, wybił naszym z głowy grę o awans. Jego udział indywidualny nie był jednak spektakularny - w dwumeczu zapisał na swoim koncie w sumie 9 punktów i 4 asysty.

Stosunkowa bliskość Łowicza do Warszawy sprawia, że w Księżaku nie brakuje byłych Legionistów i Polonistów. W tym gronie obok wspomnianych Kwiatkowskiego i Świderskiego są  także #12 Bartłomiej Bojko i #16 Daniel Nieporęcki.

Dobrego znajomego w Księżaku odnajdzie także nasz Tomasz Krzywdziński. Chodzi o rzucającego #15 Piotra Łuckę, z którym w rozgrywkach 2014/15 występował w pierwszoligowej Astorii Bydgoszcz. Dodatkowo Łucka w 2014 roku zdobył z bydgoskim klubem brązowy medal Mistrzostw Polski U-18. Dość niespodziewany sukces osiągnął z kolegami we wrocławskiej Kosynierce. W tej samej hali wraz z kolegami z Księżaka przypieczętował awans do półfinału. Czy Dolny Śląsk ponownie będzie dla niego szczęśliwy?

Łowicka ekipa to w większości przyjezdni, niedawno sprowadzeni koszykarze. Tej teorii przeczy rozgrywający #9 Bartosz Włuczyński. 29-latek punktuje dla Księżaka od dziesięciu lat. Od dekady Włuczyński zdobywał ich dla swojej drużyny śr. co najmniej 11. Wzmocniony skład sprawił, że po raz pierwszy jego notowania punktowe spadły poniżej liczby dwucyfrowej.

Na koniec jeszcze jeden wątek łowicko-wałbrzyski. W latach 2011-2013 barwy Księżaka reprezentował Rafał Wojciechowski, wychowanek Górnika, a obecnie koszykarz pierwszoligowego Doralu Nysy Kłodzko.

Księżak w play-off 2018:

I runda: 2:0 z AZS UJK Kielce (87:72, 87:76)

II runda: 2:0 z Wisłą Kraków (106:98, 68:66)

Ćwierćfinał: 2:0 z Exact Systems Śląskiem Wrocław (87:72, 70:59)

Górnik w play-off 2018:

I runda: 2:0 z Muszkieterami Nowa Sól (97:49, 79:54)

II runda: 2:0 ze Sklepem Polskim MKK Gniezno (72:70, 73:71)

Ćwierćfinał: 2:1 z Żubrami Białystok (66:62, 73:77, 83:60)