Ekstraliga: Po czterech meczach bez zwycięstwa AZS PWSZ Wałbrzych zainkasował komplet punktów. I to w meczu wyjazdowym. AZS PWSZ zagrał bez kontuzjowanych Miłek, Maciukiewicz, Zańko i Szewczuk.

Porażka i trzy remisy - takimi rezultatami zakończyły się otatnie cztery ligowe mecze wałbrzyszanek (Medyk - AZS PWSZ 4:3. AZS PWSZ - Biała Podlaska 0:0, AZS PWSZ - AZS UJ Kraków 3:3, AZS PWSZ - Mitech 2:2). Przełamanie nastąpiło na wrocławskim Zaciszu, gdzie ekipa Kamila Jasińskiego wygrała po dwóch wykorystanych rzutach karnych w wykonaniu kapitan, stoperki Małgorzaty Mesjasz (na zdjęciu).

W pierwszej połowie wałbrzyszanki przeważały. Po zmianie stron do głosu doszedł zespół gospodarzy, ale nie był w stanie niczym zaskoczyć. Wygrana we Wrocławiu pozwoliła AZS PWSZ wskoczyć na trzecie miejsce w tabeli. Ekstraliga kolejny sezon pozostaje jednak ligą dwóch prędkości - przewodzące stawce Górnik Łęczna i Medyk Konin mają po dziewięciu kolejkach już niemal dziesięć punktów przewagi nad drużyną spod Chełmca. Górnik pokonał Czwórkę Radom 8:0, Medyk ograł beniaminka, Unifreeze Górzno aż 9:0.

W następnej kolejce AZS PWSZ zagra na wyjeździe właśnie z Górnikiem Łęczna.

AZS PWSZ Wałbrzych - AZS Wrocław 2:0 (1:0)

Bramki: Mesjasz 24 (k), 68 (k)

AZS PWSZ: Dąbek - Aszkiełowicz, Mesjasz, Siwińska, Pluta - Rędzia, Dereń, Ratajczak, Gradecka - Rapacka, Głąb.