13. kolejka: Seria czterech ligowych zwycięstw z rzędu przerwana. Wysoka porażka AZS-u PWSZ Wałbrzych w Sosnowcu. Mecz z Czarnymi był teatrem jednej aktorki - Marty Cichosz.

Czarni Sosnowiec to zespół, który wałbrzyszankom wyraźnie nie leży. W sześciu ostatnich meczach nasze przegrały raz, remisując aż pięciokrotnie. Na pierwsze zwycięstwo z Czarnymi trzeba będzie jeszcze poczekać.

Problemy dla wałbrzyszanek rozpoczęły się pod koniec pierwszej połowy. Po wyrównanym początku meczu w 43 minucie pierwszego gola zdobyła Marta Cichosz (na zdjęciu), a po chwili czerwoną kartkę, po ostrym faulu, otrzymała Anna Rędzia.

Grający w dziesiątkę AZS nie był w stanie nawiązać walki w drugiej połowie. Trzy kolejne bramki zdobyła świetnie dysponowana Cichosz, sprowadzona do Czarnych z AZS Wrocław.

Porażka z piłkarkami z Sosnowca sprawiła, że ten zespół bardzo zbliżył się do trzeciego w tabeli AZS-u, tracąc już tylko jeden punkt. Trzeba jednak podkreślić, ze Czarni rozegrali jeden mecz mniej. Stawce ponownie przewodzi Medyk Konin, mając osiem punktów przewagi nad naszą drużyną.

Czarni Sosnowiec - AZS PWSZ Wałbrzych 4:0 (1:0)

Bramki: Cichosz 43, 52, 64, 85

AZS: Dąbek -  Szewczuk (65 Kędzierska), Siwińska, Mesjasz, Aszkiełowicz (82 Pluta) - Rędzia, Dereń, Głąb (77 Klepatska), Ratajczak Rapacka - Gradecka (70 Kowalczyk).

Foto: sportowywroclaw.pl

Czytaj także:

RAPACKA: NARZUCIŁYŚMY SWÓJ STYL

AZS - OLIMPIA 3:1. GRADECKA ZNOWU STRZELA