Pogoda zadecyduje w najbliższych dniach o losach tegorocznej edycji Biegu Gwarków na Przełęczy Jugowskiej. Na razie wiemy, kiedy się nie odbędzie i jest nowy termin.


Kłopoty Biegu Gwarków z dostateczną ilością śniegu należą do tradycji imprezy. Jubileuszowy XXX Bieg Gwarków planowany na luty 2008 z powodu złych warunków śniegowych został przeniesiony na termin 14 grudnia 2008. Potem ponownie został przeniesiony na termin 8 lutego 2009 i wtedy się udało. Podobnie było w ostatnich latach. XXXIV Bieg Gwarków odbył się dopiero 24 lutego 2013 roku. Ale się odbył, natomiast z braku śniegu odwołano kolejny bieg w 2014, a także w 2016. Czy obowiązująca od niedawna tradycja Biegu Gwarków tylko w latach nieparzystych będzie dalej obowiązywać?

Organizatorzy – a jest to w tym roku oprócz wałbrzyskiego Aqua-Zdroju kilka innych podmiotów, związanych z Przełęczą Jugowską, m. in. Stowarzyszenie Turystyczne Gmin Gór Sowich, wierzą, że zła magia nie zadziała, choć termin imprezy został przesunięty już po raz trzeci – z 20 i 21 stycznia, a potem z 3 i 4 lutego na 17 i 18 lutego. Mają przygotowane alternatywne trasy, jedna biegnie po północnej stronie Kalenicy, gdzie śnieg powinien być, jeśli w ogóle będzie.

- Jeszcze w ubiegły wtorek warunki były genialne, jak w Jakuszycach, ratraki przygotowały trasę, ale w środę zaczęła się jazda w dół i teraz jest tylko lód, trudno jest nawet chodzić, nie ma mowy o nartach. Czekamy na śnieg, prognozy nie są niestety optymistyczne, bo najlepsze portale pogodowe pokazują na ten weekend góra 7-8 centymetrów – martwi się Edward Kozłowicz z Centrum Kultury Gminy Nowa Ruda.

- Nowy termin, już ostateczny, jest terminem zeszłorocznym i wciąż wierzymy, że jak rok temu, bieg się odbędzie. Ale najważniejsze jest bezpieczeństwo uczestników. Mam w sobie wiele pokory, ale zachęcamy do zapisów, oczywiście, zwrócimy wpisowe, jeśli biegu nie uda się zorganizować. Zapisało się już 170 osób na oba dystanse, ale że sporo osób dołącza w dniu zawodów, wierzymy, że może się pojawić i 300 zawodników. Rok temu, na bieg zorganizowany w ciągu 2 tygodni, zapisało się ponad 260 – dodaje Mariusz Gawlik, prezes spółki Aqua-Zdrój.

Pociechą dla narciarzy jest to, że nawet jeśli nie będzie dość śniegu na zorganizowanie imprezy masowej – a musiałoby go spaść 30 cm – i jeśli warunki śniegowe będą względne, trasy mają być utrzymywane do końca zimy.

- Inaczej, niż to było w Andrzejówce, gdzie najpierw musieliśmy wynajmować ratrak z Duszników i ponosić duże koszty. A potem przez tydzień odbierałem telefony z pretensjami, dlaczego organizuję bieg narciarski w miejscu, gdzie nie ma stale przygotowanych tras i nie można biegać. Żałuję, że Bieg Gwarków nie odbywa się bliżej Wałbrzycha, ale tu są stale utrzymywane trasy, no i nie tak ekstremalne, jak ta wokół Waligóry, przypominają bardziej Jakuszyce. Nie ma też ścisku na starcie, w tym roku będzie jeszcze więcej miejsca niż w zeszłym – mówi Mariusz Gawlik.

Trasy są po obu stronach przełęczy i jest ich sporo. Rok temu bieg odbył się na trasie "Nietoperz", biegnącej wokół Kalenicy, z ładnymi widokami, a w tym roku zaplanowano go na trasie biegnącej z Koziego Siodła na Lisie Skałki. Start i metę zaplanowano 100 metrów od zeszłorocznych. Udało się stworzyć pętlę. W sumie na Przełęczy Jugowskiej jest 35 km tras narciarskich, od zeszłego roku przybyło 8. Kilka kilometrów utrzymują właściciele schronisk i prywatnych ośrodków.

Mariusz Gawlik i organizatorzy z Gór Sowich zapowiedzieli coś na pocieszenie – gdyby Bieg Gwarków się w lutym nie odbył, a śnieg spadł później, może w marcu będzie mieć miejsce próba reaktywacji historycznego Biegu Włókniarzy. Miałby on charakter typowo rekreacyjny, dla rodzin z dziećmi. Termin wyznaczono wstępnie na 3 marca. Edward Kozłowicz zapowiada też na przyszły rok próbę odtworzenia historycznej trasy biegowej z Jugowa do jednego z ośrodków narciarskich. Brak jeszcze 2 odcinków.

Bieg Gwarków przez blisko 10 lat był jedną z największych imprez masowego sportu zimowego w Polsce, dopóki go nie zdominował bieg długodystansowy w skali europejskiej, czyli Bieg Piastów w Jakuszycach. W 1986 roku w Biegu Gwarków wzięła rekordowa liczba uczestników, bo aż 4345 (oczywiście, za czasów PRL było polecenie służbowe uczestnictwa). W roku 2011 Bieg Gwarków obfitował w śnieg, dystanse i nowy rekord uczestnictwa. 6 lutego na trasach wokół Waligóry i Klina wystartowało aż 662 narciarzy. To jest nowy rekord biegu w XXI wieku. Czy zostanie pobity w nowej lokalizacji? Wszystko przez organizatorami, nie poddają się.

Czytaj też:
BIEG GWARKÓW 2018 - BĘDZIE SPORA ZMIANA!
BIEG GWARKÓW 2017 BĘDZIE, ALE NIE W ANDRZEJÓWCE!
XXXVI BIEG GWARKÓW NA PRZEŁĘCZY JUGOWSKIEJ (ZDJĘCIA)
Bieg Gwarków 2017: Mieszkańcy regionu stanęli na podium [ZDJĘCIA]

Magdalena Sakowska:
Foto: Magdalena Sakowska, Ryszard Burdek