Zrobili to! W trzecim meczu półfinału 2. ligi Górnik pokonał Syntex Księżaka Łowicz 77:65 i po siedmiu latach powrócił do 1. ligi!!!!

Gdy Rafał Glapiński trafił za trzy pomimo asysty obrońcy, Górnik prowadził 74:59. Na twarzy kapitana biało-niebieskich pojawił się uśmiech, a z trybun dało się słyszeć głośne „Do 1. ligi jeden  krok, jeden, jedyny krok nic więcej!”. Kilka chwil później Hala Wałbrzyskich Mistrzów niemal odleciała, gdy fani cieszyli się po końcowej syrenie z zawodnikami na parkiecie. Rozpoczęły się gratulacje, uściski, pamiątkowe zdjęcia, polał się szampan.


Dla Michała Świderskiego, najlepszego strzelca Księżaka, wieczór w Wałbrzychu był wyjątkowy trudny, bo przegrał tu mecz o awans już wcześniej. W 2007 roku reprezentował Sportino Inowrocław, które przy Wysockiego pożegnało się z marzeniami o ekstraklasie

Początek trzeciego, decydującego meczu półfinałowej serii z Księżakiem dla Górnika nie zaczął się jednak dobrze. Gospodarze przegrywali 2:11, ale z biegiem czasu wracali do gry, po dwóch celnych rzutach wolnych Damiana Durskiego przegrywali jedynie 26:28. Moment później goście zanotowali serię punktową 7:0, zwieńczoną celną „trójką” Karola Dębskiego (28:35). Trener Marcin Radomski musiał prosić o przerwę. Do szatni Górnik schodził z sześcioma punktami deficytu, po dwudziestu minutach mając w dorobku jedynie 2 celne rzuty z 13 prób zza linii 6.75 m, a trzy przewinienia (wszystkie w pierwszej kwarcie) ciążyły Tomaszowi Krzywdzińskiemu.

Po zmianie stron Górnik zaatakował. Trafienie z dystansu Huberta Kruszczyńskiego przyniosło remis po 42. Po okresie wyrównanej gry wałbrzyszanie odskoczyli dzięki „trójce” Krzysztofa Spały (57:49). Księżak pozwolił biało-niebieskim odskoczyć, bo przegrał mecz w głowach. Dowód? Bardzo rzadko spotykane w ligowej koszykówce siedem pudeł z rzędu z linii rzutów wolnych!

Łowiczanie trafili tylko 2 z 9 rzutów wolnych w kluczowym momencie trzeciej kwarty. Stracone szanse na łatwe punkty skrzętnie wykorzystał Górnik, wychodząc na dwucyfrowe prowadzenie po punktach spod kosza Spały (64:54).

W meczu nr 2 duet Bartłomiej Bojko-Karol Dębski zdobył łącznie 49 punktów. W decydującej batalii Bojko w ogóle nie punktował, Dębski zaliczył 12 „oczek”. Dla tego drugiego był to pierwszy mecz od marca (siedem kolejek), gdy zdobył mniej niż 20 punktów!

Nasz klub może już cieszyć się z awansu, ale do rozegrania pozostał finał play-off, gdzie Górnik zmierzy się z AGH Kraków. Pierwszy mecz w sobotę w Wałbrzychu.

Łowiczanie wciąż mają szansę na grę w 1. lidze. O ostatnie premiowane awansem miejsce Księżak powalczy z MCKiS Jaworzno.

Górnik Trans.eu Wałbrzych – Syntex Księżak Łowicz 77:65 (17:24, 19:18, 23:12, 18:11)

Górnik: Kruszczyński 16 (3x3), Wróbel 15, Glapiński 13 (9 zb, 7 as), Durski 11, Spała 10, Ratajczak 8, Krzywdziński 4, Jeziorowski 0, Kaczuga 0, Makarczuk 0, Kłyż 0.

Najwięcej dla Księżaka: Świderski 16 (4x3), Dębski 12

Czytaj także:

Z PIEKŁA DO NIEBA W JEDEN MECZ. GÓRNIKA BITWA O AWANS