Prawie sto uczestniczek bawiło się podczas Babskiego Combra – przeznaczonego specjalnie dla pań wydarzenia Festiwalu Tradycji Górniczych „Barbórka”. Każda składała ślubowanie na ceramiczną Złotą Rybkę, że będzie się dobrze bawić. Wszystkie dotrzymały przyrzeczenia.


- Rybki zostały wykonane i pomalowane w ceramicznej pracowni Starej Kopalni. Każda uczestniczka weźmie swoją na pamiątkę. To nowość, rok temu mieliśmy korale wykonane przez Zespół Pieśni i Tańca „Wałbrzych”. W sali jest z nami tylko dwóch panów: Zdzichu, czyli Oficer Kulturalno-Oświatowy i Rychu z Karaibów, który zajął miejsce zeszłorocznego wieśniaka Zenka w berecie z włóczki, bo rok temu mieliśmy tu ludowe klimaty. W tym roku to „Górnik i morze” albo „Górnik i może”. A co będzie za rok – temu zostanie poświęcony jeden z konkursów - mówiła Bosman Gocha, czyli Małgorzata Wiłkomirska, organizatorka imprezy.


Panie spędziły wieczór śpiewając piosenki związane z wodą z combrowego śpiewnika – znajomość szantów w społeczeństwie jest raczej niewielka – przedstawiły baśń o Złotej Rybce i wzięły udział w konkursie na najlepszą zwrotkę szanty „Morskie opowieści”. Były zabawy z wodą, było szorowanie pokładu, był rejs do Rio i kolejny konkurs – na najciekawsze przebranie, a wybór z taką ilością piratek, kapitanek i marynarek na pokładzie łatwy nie był. – W nagrodę będzie prezent, albo zdjęcie z kapitanem, albo Rychu do wyłącznej dyspozycji – zdradziła Małgorzata Wiłkomirska.


Menu było tego rodzaju, żeby zadowolić i górnika, i człowieka morza: na początek śledzie, marynowane warzywa i grzyby, smalec z ogórkami, wędlina. - To już drugi Babski Comber podczas Festiwalu, właściwie trzeci, ale ten pierwszy miał statyczny charakter, uczestniczki siedziały za stołami. Generalnie dziewczyny potrzebują się pobawić i robią to dobrze. To głównie wałbrzyszanki, nasz Comber różni się nieco od tego znanego z Boguszowa-Gorc, tamten trzyma się krakowskiej tradycji i ma miejsce w okolicach Ostatków. A organizując ten podczas Barbórki, wyobraziliśmy sobie, że żony górników zawsze żyły w stresie i mają prawo się zabawić! – mówiła Bosman Gocha.


Na wydarzeniu zjawiła się była dyrektor Starej Kopalni, a obecna prezes zamku Książ. Anna Żabska dziękowała swoim pracownikom za organizację tegorocznej Barbórki i życzyła uczestniczkom, żeby nazajutrz obudziły się bez morskiej choroby. Potem były tańce, niekoniecznie o mokrej tematyce. Uczestniczki siedziały w morzach: Bałtyckim, Egejskim, Śródziemnym, Jońskim, Tyrreńskim, Adriatyckim i innych, nad nimi kołysały się wielkie kraby, a z muzyki było wszystko. Nawet disco morsco.


Babski Comber to oryginalna polska tradycja. Geneza tej imprezy jest krakowska. Już w 1600 roku ktoś opisał imprezę krakowskich handlarek, które (w przebraniach i niezbyt trzeźwe), o świcie w Tłusty Czwartek wpadały do miasta niczym Amazonki, budząc popłoch wśród mężczyzn, bo była to manifestacja skrajnie wroga mężczyznom. Panie miały na sobie peruki ze... stolarskich wiórów udających loki i niosły słomianą kukłę mężczyzny, którą po dotarciu do rynku rozszarpywały, po czym rzucały się w pogoń za panami. Jeśli dopadły jakiegoś VIP-a, dworzanina czy ziemianina, zatrzymywały mu karetę i musiał się wykupywać datkiem. Jeśli w ich sidła wpadł ktoś przystojny, musiał się wykupić całując każdą z nich. Wszyscy pozostali mieli pecha, bo kobiety wiązały ich powrozami, przewracały na ziemię i przykuwały do wielkiego kloca drewna, mogły też wyszarpać za włosy... Od razu zapewniamy, że w Wałbrzychu jest dużo spokojniej.

Potem panie tańczyły i piły w rynku i taka zabawa trwała na ogół aż do Ostatków. Jędrzej Kitowicz, opisujący ten zwyczaj w XVIII wieku, dodaje, że kobietom nie przeszkadzało największe błoto na rynku i pobliskich ulicach, najmowały sobie muzykantów, przynosiły jadło i trunki, a jeśli nieostrożnie pojawił się tam jakiś mężczyzna, musiał z nimi zatańczyć. I co, kiedyś w Polsce kobieta miała status niewolnicy?



W piątek była Barbórka dla dzieci, w sobotę bawiły się panie, w poniedziałek przyjdzie czas na panów, a dziś, w niedzielę, jest dzień rodzinny - o 12.00 Bieg Górniczy, o 14.00 Szychta Rodzinna, o 16.00 wernisaż wystawy nieżyjącego wałbrzyskiego artysty Krystyna Hassa, o 18.00 wieczór górniczy w Sztygarówce. A w poniedziałek - główne obchody górniczego święta. Pełny program TUTAJ.


Zobaczcie, jak wałbrzyszanki bawiły się w ubiegłym roku - BABSKI COMBER 2016.

Czytaj też:
FESTIWAL BARBÓRKA 2017 - DZIECI BIESIADOWAŁY Z GÓRNIKAMI (FOTO)

Magdalena Sakowska
Foto: Magdalena Sakowska/JK