Data wydarzenia: 11.12.2017 17:00 - 11.12.2017 19:00
Miejsce wydarzenia: Biblioteka pod Atlantami - Galeria pod Atlantami

Wałbrzyska premiera „Purezento” już 11 grudnia o godz. 17.00 w Galerii pod Atlantami. Joanna Bator wałbrzyska pisarka i zdobywczyni nagrody NIKE zaprezentuje swoją pierwszą japońską powieść.

Joanna Bator to z pochodzenia wałbrzyszanka, a zamiłowania i zawodu pisarka, publicystka, podróżniczka, eseistka. Autorka m.in. „Wyspy Łzy”, „Roku Królika” i uhonorowanej Nagrodą Literacką Nike „Ciemno, prawie noc” oraz nominowanych do tej nagrody innych wałbrzyskich powieści, w tym "Piaskowej Góry" zaprasza na spotkanie promujące jej najnowszą powieść.

Purezento (czyli „prezent”) to powieść tajemnicza i na wskroś japońska. Poruszająca historia utraty i miłosnej odnowy. Rozgrywająca się w Tokio i Kamakurze opowieść ma słodko-słony smak umami.


Zaskoczenie w duchu Zen!
Kiedy drzwi zamknęły się za jej chłopakiem, nie wiedziała, że widzi go po raz ostatni. Kiedy zaczęła uczyć polskiego Panią Myōko, nie przypuszczała, że dzięki niej wyruszy w daleką podróż. Kiedy po raz pierwszy spotkała Mistrza Myō, nie sądziła, że jej życie na nowo nabierze sensu. Kiedy na jej drodze stanął mężczyzna ze znamieniem w kształcie oliwki na plecach, nie spodziewała się, jak silna będzie miłość, która ich połączy.

Podróżując wraz z główną bohaterką po Japonii, towarzysząc jej w sklejaniu rozbitych naczyń, czytelnik stopniowo wkracza w harmonijny świat zen, gdzie serce i umysł zapisuje się jednym znakiem kanji, a najpiękniejsze jest to, co niekompletne, przemijające i niedoskonałe. Metaforą ludzkiego losu jest tutaj kintsugi, pradawna sztuka naprawy ceramiki za pomocą złota.



Recenzje najnowszej książki Bator są entuzjastyczne

Leszek Bugajski, „Newsweek”: „Bator, zanurzając się w kulturze japońskiej, pozostaje przedstawicielką śródziemnomorskiej – szczególnie interesuje ją to, jak w dzisiejszym świecie te dwa kręgi kulturowe oddziałują na siebie. (...) I spacerując po Tokio, rozumie japońskie dziwactwa, już te całkiem współczesne, wynikające właśnie z inwazji kultury amerykańskiej – nie kpi np. z faceta spacerującego po ulicy w stroju Lolity, ale stara się zrozumieć, po co to robi, i co znaczy taka skłonność do przebieranek (...) Ona po prostu doskonale czuje i widzi, jak światowa kultura się ujednolica.”

fot. Magdalena Sakowska
oprac. ELW