Dwa całkiem nowe budynki mają powstać z programu Mieszkanie Plus. Kiedy i gdzie?


Trochę gminy, trochę banku

Do projektu postawienia dwóch bloków przystąpiły gminy Jedlina-Zdrój i Głuszyca. Ich włodarze są już po wielu rozmowach z Bankiem Gospodarstwa Krajowego, który, podobnie jak to jest w Wałbrzychu przy ul. Husarskiej, sfinansuje budowę, tylko według nieco innych zasad.

9 listopada 2017 roku burmistrzowie Leszek Orpel i Roman Głód podpisali porozumienie, że spróbują wspólnie przystąpić do tego projektu. Jak mówią, to eksperyment, mający wykazać, czy małe, kilkutysięczne gminy też są w stanie sięgnąć po środki z programu Mieszkanie Plus.


- Teraz środki są przydzielane na innej zasadzie, niż to było w Wałbrzychu – albo partnerstwo publiczno-prywatne, albo tak zwana "Aktywna Gmina". Tu gmina i Bank Gospodarstwa Krajowego zakładają spółkę, bank początkowo był zainteresowany tylko liczbą stu mieszkań, więc do projektu mieliśmy z Głuszycą przystąpić razem. Wtedy bank zmienił koncepcję i zezwolił nam na budowę bloków osobno, ale za minimum 5 mln zł każdy. Zbudujemy dwa budynki, po 41 mieszkań każdy, każdy za około 8 mln zł – mówił Leszek Orpel, burmistrz Jedliny-Zdroju.


Bo chcą u nas mieszkać

Nowe bloki mają powstać: w Jedlinie przy ul. Andersa, na działce o wielkości 4500 metrów kwadratowych, w sąsiedztwie stojących tam już trzech czteropiętrowych budynków, a w Głuszycy prawdopodobnie na przedłużeniu ul. Dolnej, w centrum miasta. W programie "Aktywna Gmina" do spółki bank wstępuje z funduszem inwestycyjnym, gmina wnosi projekt, grunt i uzbrojenie terenu, co wyceniane jest na 25% wartości całej inwestycji. Co skłoniło burmistrzów do tego eksperymentu?

- Od kilku lat mamy w obu gminach ujemny wskaźnik demograficzny, więcej osób umiera, niż się rodzi, ale również od kilku lat mamy dodatni wskaźnik migracji – więcej osób u nas się osiedla, niż wyprowadza. Natomiast większość z naszych zasobów mieszkaniowych to budownictwo przedwojenne i nie wszystko da się z niego uratować. Gminy mają rozwiązania dla ludzi o niskich dochodach, to mieszkania komunalne i socjalne, ale jest też grupa mieszkańców, której nie stać na kupno działki i budowę domu, jednak wciąż stać ich na wynajem. I nie jest to oferta tylko dla mieszkańców naszych gmin. Do strefy ekonomicznej jest od nas bliżej niż z niektórych dzielnic Wałbrzycha – wyjaśnia Leszek Orpel.

W każdym z bloków ma być 18 mieszkań dwupokojowych i 23 mieszkania trzypokojowe. Czynsz ma wynosić kilkanaście złotych za metr kwadratowy, przy czym więcej niż 13, bo tyle płacą mieszkańcy bloków komunalnych na Husarskiej w Wałbrzychu. Jak dodał obecny na spotkaniu prezydent Wałbrzycha Roman Szełemej, wydaje się, że Polacy godzą się na wyższy czynsz, byle za 10 lat było to ich mieszkanie.


- Mamy coraz więcej osób, które powracają zza granicy i nie chcemy, żeby je wchłonął Wrocław. Jeśli szybko nie zrobimy tego kroku, to nam uciekną, pół biedy, jeśli do Wałbrzycha, gorzej, jeśli gdzieś dalej. Mówimy o osobach młodych, które szukają miejsca do zamieszkania, a ich dochody są zbyt wysokie na mieszkanie komunalne – mówił burmistrz Głuszycy Roman Głód. - Każdego roku dostajemy około 60 takich wniosków, które musimy odrzucić ze względu na dochód. I wiemy, że w ostatnim czasie zostało w gminie Głuszyca sprzedanych 96 nieruchomości.


Wejść na rynek wynajmu

Leszek Orpel podkreślił, że gmina liczy na wejście na rynek zdominowany przez prywatnych przedsiębiorców, którzy w Jedlinie-Zdroju wykupują mieszkania, remontują je, a następnie wynajmują za duże pieniądze. Takich mieszkań jest w tym mieście już kilkadziesiąt.


Jak dodał prezydent Wałbrzycha, obecnie odchodzi się od koncepcji budowania osiedli podmiejskich, bo we Wrocławiu okazało się, że taniej wybudować osiedle gdzieś w polach, niż potem doprowadzić do niego linię tramwajową. Stąd decyzja o budowaniu raczej w centrach.

Burmistrzowie są optymistami, jeśli chodzi o udział w projekcie, bo, jak mówili, nawet gdyby wydarzyła się sytuacja niemożliwa, żeby wszystkie te nowe mieszkania albo stały puste, albo ich mieszkańcy nie płaciliby za czynsz, to spłata tych nowych bloków kosztowałaby każdą gminę 300 000 zł rocznie, a to jest do udźwignięcia. I przecież wpłaty za czynsze będą.

Spółka gmin i Banku Gospodarstwa Krajowego ma szansę powstać jeszcze w tym roku, przeprowadzono już kilkanaście rozmów w tej sprawie. Na razie gminy złożyły swoją koncepcję, bank wniósł poprawki i teraz po podpisaniu umowy i po zaakceptowaniu stosownych uchwał przez rady miejskie powstanie projekt. Gdyby wszystko poszło płynnie, budowa mogłaby ruszyć już w przyszłym roku.


Czytaj też:
SOBIĘCIN: BIBLIOTEKA, MIESZKANIA I BOISKO GOTOWE (FOTO)
WAŁBRZYCH UL. HUSARSKA: MIESZKAŃCY OTRZYMALI JUŻ KLUCZE (FOTO)
HUSARSKA NIESTETY Z POŚLIZGIEM - DLACZEGO?

WAŁBRZYCH: HUSARSKA - DLACZEGO OPÓŹNIENIE I JAKIE ZMIANY?
WAŁBRZYCH: BĘDĄ TRZY CAŁKIEM NOWE BUDYNKI KOMUNALNE. GDZIE?
HUSARSKA: WIĘCEJ O 5 NOWYCH BUDYNKACH
KOLEJNE NOWE MIESZKANIA NA PODZAMCZU - JEST UMOWA!

WAŁBRZYCH: NOWE MIESZKANIA KOMUNALNE - WKRÓTCE NABÓR
PODZAMCZE: RUSZA BUDOWA DWÓCH BUDYNKÓW KOMUNALNYCH
KOLEJNE MIESZKANIA NA PODZAMCZU I NOWYM MIEŚCIE (WIZUALIZACJA)

PODZAMCZE: HUSARSKA - WIĘCEJ O NOWYCH MIESZKANIACH (FOTO)
MIESZKANIA W WAŁBRZYCHU: KOMUNALNE I GDZIE SOCJALNE?
NOWE MIASTO: BUDUJĄ KOLEJNE MIESZKANIA KOMUNALNE


Tekst i foto: Magdalena Sakowska
Wizualizacje budynków użyczone: UM Jedlina-Zdrój