O planowanej rewitalizacji linii łączącej Wrocław, Świdnicę, Jedlinę, a w nowej wersji także Wałbrzych Główny, pisaliśmy już niejeden raz, a dziś spróbujemy wykonać wycieczkę w przeszłości i przyszłość, wyobrazić sobie, jak to będzie, kiedy stanie się już częścią naszej rzeczywistości. A to już podobno za cztery lata.


Linia będzie remontowana w dwóch etapach. Najpierw zostanie naprawiona na odcinku Wrocław Główny – Sobótka – Świdnica Przedmieście. Tam nie ma ruchu pasażerskiego od 2000 roku, ale wciąż jeżdżą pociągi towarowe. Teraz zostaną wymienione szyny, podkłady, odnowione wiadukty i mosty, a w rezultacie pociągi mają tam jeździć na tyle szybko, żeby być konkurencją dla transportu samochodowego. Przejazdy kolejowe mają być bezpieczniejsze, we Wrocławiu pojawią się nowe stacje i przystanki (inne jednak mogą zniknąć). Nie przewidziano jednak ani elektryfikacji linii, ani dobudowy drugiego toru w miejscach, gdzie go brak.

 

Obecnie powstaje studium wykonalności. Pociągi pasażerskie mają wrócić na tę trasę w 2020 roku. Jak czytamy na portalu rynek-kolejowy.pl, renowacja linii ma kosztować 166 mln zł, a dofinansowanie z Unii Europejskiej wyniesie około 115 mln zł. Ta linia ma być alternatywą dla drogi krajowej nr 35, jeśli chodzi o dojazd do pracy we Wrocławiu, na Bielanach Wrocławskich, czy w Kobierzycach, stanie się częścią Wrocławskiej Kolei Aglomeracyjnej, bo pociągi będą to jeździć dużo szybciej niż kiedyś. Jednak brany jest też pod uwagę dowóz turystów w Masyw Ślęży. Długość trasy to ponad 60 km. Zakłada się uzyskanie czasu przejazdu 60-65 minut.

Tymczasem nasz odcinek, od Świdnicy Miasto do Jedliny-Zdroju, czeka jeszcze na swoją kolej. W 2012 roku w ostatniej chwili uratowano go przed likwidacją i w ramach Zintegrowanych Inwestycji Terytorialnych Aglomeracji Wałbrzyskiej odcinek o długości ponad 20 kilometrów ma być odbudowywany do 2021 roku za ponad 100 mln zł. Odcinek ma być dedykowany turystom i rzeczywiście będzie jednym z najbardziej widowiskowych na Dolnym Śląsku.

Dzięki Sowiogórskiemu Bractwu Kolejowemu i jego przejazdom drezynowym podczas konkursu drezynowego na stacji w Jugowicach możemy sobie wyobrazić, jak będzie wyglądał przejazd po niej:










A tutaj jazda w drugą stronę:

PRZEJAŻDŻKI PO NIECZYNNEJ LINII KOLEJOWEJ NR 285

Już wkrótce możemy też zobaczyć ładnie wyremontowane stacje na tej trasie, będą wyglądały, jak ta w Jugowicach:

 

A dzięki makietom prezentowanym podczas imprezy organizowanej tydzień temu przez Sowiogórskie Bractwo Kolejowe i gminę Walim, wiemy, jak wyglądały wkrótce po wybudowaniu i jak mogą wyglądać w przyszłości. Lista stacji:

-         Świdnica Przedmieście,

-         Świdnica Kraszowice,


-         Bystrzyca Dolna,

-         Bystrzyca Górna,

-         Lubachów,

-         Zagórze Śląskie,



-         Jugowice,

 

-         Jedlina Dolna, st., km 78,260 (km 20,256),

-         Jedlina Zdrój, st., km 82,166 (km 24,162).

A tak wyglądała stacja w Walimiu przed wojną:



Może będą też po wyremontowanej trasie jeździły pociągi muzealne z parowozami takimi, jak ten:

Więcej o historii linii nr 285 i jej przebudowy tutaj:
KOLEJ ŚWIDNICKO-JEDLIŃSKA: PRZESZŁOŚĆ I PRZYSZŁOŚĆ
LINIA KOLEJOWA NR 285 WKRÓTCE DO REMONTU
LINIA KOLEJOWA JEDLINA KRASZOWICE - JEDLINA-ZDRÓJ REAKTYWACJA
REWITALIZACJA LINII KOLEJOWEJ WROCŁAW - ŚWIDNICA JUŻ PEWNA!

BĘDĄ INWESTYCJE KOLEJOWE U NAS I W OKOLICY W 2017 ROKU?
ZA NAMI 14. MISTRZOSTWA POLSKI W DREZYNOWANIU [ZDJĘCIA]

A tutaj o drewnianej makiecie stacji Zagórze Śląskie i drewnianej linii kolejowej wraz z taborem:

JUGOWICE: DREZYNOWE SZALEŃSTWO I MIŁOŚĆ DO TORÓW (FOTO)



Tekst i foto: Magdalena Sakowska, Ryszard Burdek