Robimy to wszyscy, jedni rzadziej inni częściej, z mniejszym lub większym namaszczeniem, z obowiązku lub przyjemności… zakupy! Warto robić to świadomie, podejmować decyzję ze słusznych pobudek, a nie przez triki producentów i sprzedawców - pisze Sylwia Kamińska, dietetyk kliniczny.

Obecnie idąc do sklepu jesteśmy tak bardzo atakowani reklamami, promocjami, ofertami, że często wychodzimy z zakupów ze wszystkim tylko nie z tym, po co przyszliśmy. Wyprawa do sklepu po chleb przeradza się w robienie zapasów jak na wojnę.

Sprzedawcy stosują wiele trików o których na co dzień nie wiemy, nie myślimy. Oddziałują na nasz wzrok, węch, dotyk. Proszę zwrócić uwagę, że bardzo często ubranie osoby reklamującej, kolor ścian czy mebli jest taki sam jak opakowanie tego produktu. Zapach w sklepach jest zmieniany w zależności od pory roku i sztandarowych produktów.

Kiedy oglądamy gazetkę promocyjną lub widzimy na sklepowych półkach ogromny napis WIELKA WYPRZEDAŻ, - 20% PRZY ZAKUPIE 2 SZTUK, dajemy się często namówić. Ale czy tak naprawdę my potrzebujemy 2 czekolady, czy ta kiełbasa tańsza o 2zł jest nam potrzebna jeśli musimy kupić jej taką ilość, że i tak nie zdążymy jej zjeść przed końcem terminu więc koniec końców i tak ją wyrzucimy.

Podobnie ma się sprawa ze składem! Często sugerujemy się napisem na przedzie „bez cukru” „Light” tylko że to o niczym nie świadczy bo na przedzie opakowania producent ma nas zwabić, nie jest zobowiązany napisać całej prawdy. Dla przykładu jeśli napisano na opakowaniu, że nie ma cukru to wcale nie oznacza, że nie ma sztucznego zamiennika, słodziku. Bo przecież producent miał na myśli cukier – sacharozę.

Dla nas konsumentów znaczenie ma to co jest na odwrocie w tabelce lub co napisano po SKŁAD: (w tym miejscu). Jak wybierać słusznie?! Jest bardzo prosta rada, skład powinien być jak najkrótszy, dla porównania warto zawsze wziąć inne opakowanie serka czy kiełbasek. W składzie cukier, sól czy barwniki powinny znajdować się na jak najodleglejszej pozycji, ponieważ w pierwszej kolejności jest wymienione to czego jest najwięcej.

Czytajmy etykiety ponieważ znaleźć w nich możemy elementy, których nie powinno być w tym konkretnym produkcie. Czy spodziewalibyście się Państwo jabłek w keczupie? A jednak! Zaś w drugą stronę, niestety jogurt truskawkowy może nawet nie widzieć truskawek, a jedynie sztuczne barwniki, aromaty i nikły procent musu. To samo tyczy się kupowania w sklepie „na wagę”. Drodzy Państwo proście panią, która was obsługuje aby powiedziała ile jest mięsa w tej wędlinie ponieważ drobiowa może być z nazwy, a w składzie może być np. 50/50 z mięsem wieprzowym. Bardzo ważne aby zapytać nie czy ta szynka jest świeża (bo to pojęcie względne) ale do kiedy jest termin przydatności do spożycia.

Dbajmy o swoje bezpieczeństwo, zdrowie, portfel i nie dajmy się nabijać w butelkę, bądźmy świadomymi konsumentami!




Sylwia Kamińska, dietetyk kliniczny


CZAS NA GRILLA, ZDROWEGO GRILLA [PRZEPISY]
JAJKO W KUCHNI - JEŚĆ, CZY NIE JEŚĆ?
NOWALIJKI MĄDRZE W KUCHNI I NA TALERZU
WODA MA OGROMNE ZNACZENIE. KTÓRĄ WYBRAĆ, ILE PIĆ?

DIETA A ODPORNOŚĆ - CO JEŚĆ BY BYĆ ZDROWYM?
DIETETYK RADZI: DO SWOJEJ KUCHNI I APTECZKI PRZEMYCAJ IMBIR


Masz pytanie do dietetyka? Napisz do nas na redakcja@walbrzychdlawas.info