Cztedzieścioro dzieci z dwóch grup muzycznych na zakończenie roku szkolnego zademonstrowało swoje umiejętności w zapełnionej po brzegi sali biblioteki multimedialnej przy ul. Kasztelańskiej.


- Nasza biblioteka co sobotę do południa zamienia się w fajną instytucję, w której słychać śpiew dzieci. Czytelnicy cieszą się, pytają, skąd ta miła domowa atmosfera – mówi dyrektor filii Mariola Kowalska.


Biblioteka rozbrzmiewa śpiewem małych Wróbelków, chóru dziecięcego, który prowadzi Małgorzata Wiłkomirska. Chór zaprosił do siebie na gościnne występy Grające Brzdące z Przedszkola Integracyjnego nr 17, których opiekunką jest Aleksandra Strzygocka. Obie grupy muzycznie miał poprowadzić znany dyrygent i kompozytor Józef Wiłkomirski, niestety nie pozwolił mu na to stan zdrowia.



Zagrały Brzdące same, Brzdące z Wróbelkami, Wróbelki zaśpiewały same, a potem wszyscy z publicznością zatańczyli czardasza rękami. Pierwsza piosenka była o żabach, było też o wiośnie w nowych kaloszach, a potem zrobiło się poważnie, bo pojawił się Beethoven. Była też polka i złoty kluczyk, w ramach profilaktyki także piosenka o lekarstwie na grypę, a z powodu biblioteki pojawił się utwór o czytaniu. W sumie wystąpiło 18 Wróbelków i 22 przedszkolaków chórem i solo przed dużą widownią, złożoną głównie z zachwyconych rodziców i dziadków.



- Nasz chór przyjmuje chętne dzieci w wieku od 3 do 9 lat. To ciężka praca, bo każdy chce być solistą, chce naśladować piosenkarzy w telewizji i trudno im współpracować, ale dzieci same widzą, że od ziewania czy dłubania w nosie może zależeć koncentracja albo rozproszenie całej grupy. Ale wtedy wystarczy worek ciasteczek i wszystko się uda. Bardziej poważnie - śpiewanie w chórze wiele daje dzieciom, rozwija zdolności muzyczne – mówi Małgorzata Wiłkomirska.

 
- W naszym przedszkolu ćwiczę z dziećmi w ten sposób pamięć, koncentrację i uwagę, czyli rzeczy najważniejsze do nauki wszystkiego – dodaje Aleksandra Strzygocka.



W grudniu spodziewany jest kolejny duży koncert bożonarodzeniowy Wróbelków z dorosłym chórem Millenium. Wspólne koncerty z Brzdącami również będą się odbywać, poprzedni miał miejsce wiosną.


- Ciekawostką jest, że nasze dzieci oprócz zajęć chóru zaliczają obowiązkową wizytę w wypożyczalni i nieraz widziałam, że każde wychodzi z książką w ręku – zauważa Małgorzata Wiłkomirska.


Zajęcia Wróbelków w trakcie wakacji nie będą się odbywać, ale od września zaczną się znowu i każdy chętny będzie mile widziany.

 

Czytaj też:
NA PODZAMCZU KOLĘDOWALI DUZI I MALI (FOTO)

 

Tekst i foto: Magdalena Sakowska