Będzie zakaz wystawiania faktur na podstawie wydanego wcześniej paragonu pod groźbą dotkliwych kar. Nowa ustawa wejdzie w życie już w lipcu.

W obecnym stanie prawnym, osoba która prowadzi działalność gospodarczą nie musi prosić o wystawienie faktury w chwili zakupu towaru lub usługi. Bywa, że przedsiębiorca przy zakupie odbiera tylko paragon, a później zgłasza się do sprzedawcy po fakturę.
Termin, w jakim przedsiębiorca może zażądać od sprzedającego wystawienia faktury na podstawie paragonu, teraz wynosi trzy miesiące licząc od końca miesiąca, w którym transakcja została przeprowadzona. W praktyce więc nawet prawie po czterech miesiącach od zapłaty można dostać fakturę za zakup, który wcześniej udokumentowany był jedynie zwykłym paragonem.

Dlaczego ta zmiana?
Ta sytuacja ma się zmienić już 1 lipca tego roku. Tego dnia wejdzie w życie nowelizacja ustawy o podatku od towarów i usług i faktura na podstawie paragonu będzie mogła być wystawiona tylko wtedy, gdy na tym paragonie został umieszczony NIP nabywcy.
Ministerstwo Finansów tłumaczy, że te zmiany zostały wprowadzenie dlatego, bo nielegalny proceder polegający na gromadzeniu „obcych” paragonów nadmiernie się rozrósł. Według ministerstwa jest duża grupa przedsiębiorców, którzy nielegalnie wykorzystują obecne przepisy aby zaniżać należności podatkowe. Polega to na zbieraniu paragonów za zakupy dokonane przez inne osoby. Następnie są one wykorzystywane do wystawienia faktur na dane przedsiębiorcy, choć w rzeczywistości zakupy zrobił ktoś inny. W ten sposób przedsiębiorca zawyża swoje koszty podatkowe i w konsekwencji zaniża wysokość podatku dochodowego. Na dodatek, taki przedsiębiorca odlicza wynikający z faktur podatek VAT, którego w rzeczywistości firma nigdy nie zapłaciła.

Według danych ministerstwa, ten mechanizm powoduje straty dla budżetu w wysokości ok. 1,5 mld zł rocznie, a sytuację dodatkowo pogarsza fakt, że angażują się w niego sprzedawcy, którzy zbierają nieodebrane przez klientów paragony, po to żeby je następnie odsprzedawać zainteresowanym firmom. Takie „kupione” paragony są potem wykorzystywane do żądania wystawienia faktury.


Zmiany od lipca 2018 roku
Zgodnie z nowymi przepisami, które będą obowiązywały już za trzy miesiące, przedsiębiorca będzie mógł zażądać wystawienia faktury na podstawie paragonu tylko wtedy, gdy paragon będzie zawierał NIP nabywcy. I tylko na ten konkretny NIP można będzie wystawić fakturę.

Nowe przepisy oznaczają więc, że wszystkie nieoznaczone NIP – em paragony (a takie właśnie są wydawane konsumentom, którzy nie są przedsiębiorcami) będą całkowicie bezużyteczne, aby je później wykorzystać do faktury.
Jeśli sprzedawca nie zastosuje się do nowych przepisów i mimo zakazu, wystawi fakturę na podstawie zwykłego paragonu, musi liczyć się z dotkliwymi sankcjami. Nowelizacja ustawy przewiduje, że wystawienie takiej nielegalnej faktury będzie skutkowało nałożeniem na sprzedawcę dodatkowego podatku w wysokości 100% kwoty podatku VAT wykazanej na fakturze.
Taka sama sankcja spotka też nieuczciwego przedsiębiorcę, który uwzględni w ewidencji taką fakturę zakupową. On także będzie obciążony dodatkowym podatkiem w wysokości 100% VAT-u.

Przedsiębiorcy, którzy przywykli do odbierania faktur na podstawie paragonów muszą teraz pamiętać, żeby od lipca tego roku podawali swój NIP-u już przy zakupie. Tylko taki paragon będzie bowiem podstawą do wydania później faktury. Większość używanych teraz kas fiskalnych ma już możliwość drukowania NIP-u na paragonie i sprzedawca, który ma taką kasę nie może odmówić wydania paragonu z numerem przedsiębiorcy.

W przypadku kas, które takiej funkcji nie mają nabywca będzie musiał zdecydować już podczas zakupu, czy chce otrzymać fakturę, czy wystarczy mu paragon bez NIP-u. Musi jednak pamiętać o tym, że jeśli wybierze to drugie rozwiązanie, definitywnie straci możliwość uzyskania faktury w późniejszym okresie.