Weszło wejdzie w życie zarządzenie prezesa Narodowego Banku Polskiego, które zezwala, by każdy banknot, którego oryginalność budzi wątpliwości był zatrzymany przez wpłatomat. Klienci banków zostali o tym już są poinformowani.

Piotr Utrata, rzecznik ING Banku wyjaśnił, że właściwie nie mamy się czego obawiać: - Sytuacja nie będzie się różniła od tego, co teraz jest przy wpłatach pieniędzy w kasie. Po prostu, ta sama procedura będzie obowiązywała we wpłatomatach. Jeśli ktoś nieświadomie przekaże do wpłatomatu fałszywe banknoty, które już były w obiegu handlowym, bo np. dostał je jako resztę w jakimś punkcie handlowym czy usługowym i ten banknot zabierze mu wpłatomat, to w takiej sytuacji rzeczywiście, może się okazać, że straci on swoje pieniądze. O zajściu trzeba będzie powiadomić policję i przez nią dochodzić swoich praw, co na pewno będzie bardzo trudne. Jak bowiem można udowodnić, że ktoś wydał nam fałszywy banknot? Policja będzie musiała dokładniej przyjrzeć się działalności takiego sklepu czy punktu usługowego.

Co stanie się z zatrzymanym banknotem?
Na swojej stronie ING Bank Śląski informuje klientów, że zatrzymany przez wpłatomat banknot nie zostanie zaksięgowany na rachunku wpłacającego, a po wyjęciu go z wpłatomatu jeszcze raz zostanie sprawdzona jego autentyczność. Jeśli okaże się autentyczny, niezwłocznie zostanie zaksięgowany na właściwym rachunku tyle, że ta weryfikacja może potrwać do 30 dni.
- Jeśli po naszej weryfikacji okaże się, że banknot jest jednak fałszywy, to będziemy musieli przekazać go policji wraz z danymi osoby, która go wpłaciła. Policja podejrzany banknot przekaże ekspertom Narodowego Banku Polskiego. Jeśli tam zostanie wykazana autentyczność banknotu, zostanie on zaksięgowany na rachunku wpłacającego, ale jeśli eksperci stwierdzą, że banknot jest fałszywy, to pozostanie on w NBP. A o wyniku ekspertyzy i dalszych krokach osobę zainteresowaną poinformuje policja - wyjaśnia rzecznik.
W najgorszym przypadku klient banku straci część wpłacanych pieniędzy. - Jeżeli ekspertyza banku lokalnego i Narodowego Banku Polskiego potwierdzą, że banknot jest sfałszowany, policja rozpocznie postępowanie, które będzie zmierzało do wyjaśnienia okoliczności, w jakich dana osoba weszła w posiadanie banknotu. Nie musi to oznaczać odpowiedzialności karnej, bo w większości przypadków poszkodowani nieświadomie stają się właścicielami fałszywych pieniędzy. – Ale wtedy pieniądze nie wpłyną na konto wpłacającego - wyjaśnił Piotr Utrata.